Mit 1: Choroba Peyroniego jest zaraźliwa lub przenoszona drogą płciową
MIT. To jedno z najczęściej powtarzanych błędnych przekonań, które budzi niepotrzebny wstyd i lęk przed rozmową z partnerką lub partnerem.
FAKT. Choroba Peyroniego nie jest chorobą zakaźną ani przenoszoną drogą płciową. To schorzenie tkanki łącznej osłonki białawej prącia, związane z nieprawidłowym gojeniem po mikrourazie u osoby z indywidualną predyspozycją. Więcej o mechanizmie powstawania piszę na stronie przyczyny choroby Peyroniego.
Mit 2: Powoduje ją zbyt częste współżycie lub masturbacja
MIT. Pacjenci często szukają winy we własnej aktywności seksualnej.
FAKT. Nie ma potwierdzonego związku między częstotliwością współżycia a ryzykiem zachorowania, a sama aktywność seksualna czy masturbacja nie są przyczyną choroby. Kluczowy jest uraz mechaniczny w połączeniu z indywidualną predyspozycją do nieprawidłowego gojenia tkanki łącznej — nie sama czynność.
Mit 3: Choroba Peyroniego zawsze wymaga operacji
MIT. To przekonanie odstrasza wielu mężczyzn od wczesnej konsultacji.
FAKT. W fazie ostrej, która trwa zwykle 6-18 miesięcy, najczęściej stosuje się leczenie zachowawcze — terapię trakcyjną, farmakoterapię lub, przy spełnieniu kryteriów, iniekcje kolagenazy (Xiaflex). Operację rozważa się dopiero w fazie stabilnej, i to głównie wtedy, gdy skrzywienie realnie utrudnia współżycie. Szerzej piszę o tym na stronie operacja czy leczenie zachowawcze.
Mit 4: Skrzywienie zawsze samo ustąpi, więc można poczekać
MIT. Nadzieja na samoistne ustąpienie objawów to jeden z głównych powodów, dla których pacjenci zgłaszają się za późno.
FAKT. U niewielkiego odsetka mężczyzn niewielkie skrzywienie może się zmniejszyć w fazie ostrej, ale nie jest to regułą. U większości pacjentów skrzywienie utrzymuje się lub narasta do momentu ustabilizowania choroby. Im później pacjent zgłosi się w oknie fazy ostrej, tym mniej opcji leczenia zachowawczego pozostaje — piszę o tym szczegółowo na stronie czy choroba Peyroniego ustępuje samoistnie.
Mit 5: To pierwszy objaw nowotworu
MIT. Wyczuwalna, twarda blaszka bywa myląco odbierana jako guz nowotworowy, co wywołuje duży niepokój.
FAKT. Choroba Peyroniego to łagodne schorzenie tkanki łącznej, a nie proces nowotworowy. Blaszka włóknista ma inny charakter niż zmiana nowotworowa, ale rozróżnienie to warto pozostawić specjaliście — więcej na stronie czy to może być nowotwór.
Mit 6: Dotyczy tylko starszych mężczyzn
MIT. Wielu młodszych pacjentów odrzuca możliwość choroby Peyroniego wyłącznie ze względu na wiek.
FAKT. Najczęściej rozpoznaję ją u mężczyzn między 40. a 60. rokiem życia, ale zdarzają się też młodsi pacjenci — piszę o tej specyfice na stronie choroba Peyroniego u młodych mężczyzn.
Mit 7: Fala uderzeniowa (ESWT) zawsze leczy skrzywienie
MIT. ESWT bywa reklamowana jako uniwersalne rozwiązanie na skrzywienie prącia.
FAKT. Aktualne wytyczne Europejskiego Towarzystwa Urologicznego (EAU) nie zalecają ESWT jako metody poprawiającej kąt skrzywienia — dowody na skuteczność w tym zastosowaniu są ograniczone. Metoda bywa rozważana pomocniczo w łagodzeniu bólu. Szerzej na stronie fala uderzeniowa w chorobie Peyroniego.
Mit 8: Samodzielne ćwiczenia rozciągające wyleczą skrzywienie
MIT. Domowe metody rozciągania są chętnie polecane w internetowych forach.
FAKT. Nie ma potwierdzonych, bezpiecznych danych wskazujących, że niekontrolowane, samodzielne rozciąganie skutecznie leczy skrzywienie. W odróżnieniu od tego, profesjonalna terapia trakcyjna wykorzystuje urządzenie medyczne dobrane i kontrolowane przez lekarza. Więcej: czy ćwiczenia na skrzywiony penis działają.
Mit 9: Jeśli mój ojciec chorował, ja na pewno zachoruję
MIT. Rodzinne występowanie bywa mylnie interpretowane jako pewne dziedziczenie choroby.
FAKT. Dziedziczona może być predyspozycja do nieprawidłowego gojenia tkanki łącznej — podobnie jak w przypadku przykurczu Dupuytrena, z którym choroba Peyroniego bywa powiązana — a nie sama choroba w sposób bezpośredni. Więcej w sekcji FAQ na stronie przyczyny choroby Peyroniego.
Mit 10: Choroba Peyroniego zawsze uniemożliwia współżycie
MIT. Rozpoznanie bywa odbierane jako wyrok kończący życie intymne.
FAKT. W wielu przypadkach współżycie pozostaje możliwe, zwłaszcza przy niewielkim skrzywieniu (do ok. 30°). Trudności pojawiają się przy większym kącie, skróceniu prącia, bólu podczas erekcji lub towarzyszących zaburzeniach erekcji — i to właśnie te elementy, a nie sama diagnoza, decydują o wpływie na życie intymne. Więcej: choroba Peyroniego a płodność i współżycie.
Powiązane strony
Dowiedz się więcej o chorobie Peyroniego:
Najczęściej zadawane pytania
Czy choroba Peyroniego jest zaraźliwa lub przenoszona drogą płciową?
Nie. Choroba Peyroniego nie jest chorobą zakaźną ani przenoszoną drogą płciową. To schorzenie tkanki łącznej prącia, związane z nieprawidłowym gojeniem po mikrourazie u osób z indywidualną predyspozycją.
Czy choroba Peyroniego zawsze wymaga operacji?
Nie. W fazie ostrej choroby najczęściej stosuje się leczenie zachowawcze — terapię trakcyjną, farmakoterapię lub w wybranych przypadkach iniekcje kolagenazy. Operację rozważa się dopiero w fazie stabilnej, gdy skrzywienie jest duże i realnie utrudnia współżycie.
Czy choroba Peyroniego to pierwszy objaw nowotworu?
Nie. Choroba Peyroniego to łagodne schorzenie tkanki łącznej, a nie proces nowotworowy. Blaszka włóknista bywa myląco odbierana jako niepokojący guzek, dlatego diagnostyka różnicowa u specjalisty jest ważna, ale sama choroba nie jest nowotworem.
Masz wątpliwości co do swoich objawów?
Zamiast szukać odpowiedzi w internetowych mitach, umów się na konsultację. Przyjmuję w Kędzierzynie-Koźlu i Krapkowicach.
Wycena indywidualna po konsultacji | Kędzierzyn-Koźle: ul. 24 Kwietnia 7 | Krapkowice: ul. Szkolna 7