Dlaczego porównanie do blizny jest trafne
Pacjenci, którzy po raz pierwszy wyczuwają u siebie zmianę w prąciu, bardzo często opisują ją własnymi słowami jako "coś jak blizna" — twardsze, mniej elastyczne miejsce pod skórą, wyraźnie różniące się od otaczającej tkanki. To spostrzeżenie jest trafniejsze, niż mogłoby się wydawać: w medycynie zmiana odpowiedzialna za objawy choroby Peyroniego nazywana jest blaszką włóknistą i pod względem biologicznym rzeczywiście jest rodzajem blizny — tyle że wewnętrznej, powstałej w głębszej warstwie tkanki łącznej prącia, a nie na powierzchni skóry.
Blizna skórna, którą każdy zna z codziennego doświadczenia, powstaje w naskórku i skórze właściwej po urazie lub zabiegu. Blaszka włóknista w chorobie Peyroniego powstaje analogicznie, ale w obrębie osłonki białawej — warstwy tkanki łącznej otaczającej ciała jamiste prącia, niewidocznej z zewnątrz, ale wyczuwalnej palpacyjnie jako stwardnienie.
Jak powstaje ta wewnętrzna blizna
Mechanizm jest podobny do gojenia ran skórnych. Po urazie — w tym przypadku mikrourazie tkanki osłonki białawej, do którego może dojść podczas współżycia lub innych aktywności, a często niezauważonym przez pacjenta — organizm uruchamia proces naprawczy. U większości mężczyzn przebiega on prawidłowo i tkanka wraca do pierwotnej elastyczności. U części pacjentów, z indywidualną predyspozycją do nieprawidłowego gojenia tkanki łącznej, proces ten kończy się powstaniem sztywniejszej, włóknistej blizny — właśnie tej wyczuwalnej pod palcami zmiany.
Ta nierozciągliwość blizny w stosunku do zdrowej, elastycznej tkanki jest bezpośrednią przyczyną skrzywienia prącia podczas erekcji — usztywniona strona nie nadąża za wydłużaniem się reszty ciał jamistych.
Czy "blizna" w prąciu może zwapnieć
U części pacjentów, zwłaszcza przy dłużej trwającym procesie, blaszka włóknista może z czasem ulec częściowemu zwapnieniu, stając się jeszcze twardszą i wyraźniej wyczuwalną w badaniu. To zjawisko typowe dla bardziej zaawansowanego etapu choroby, nie jest jednak regułą u każdego pacjenta — u wielu blaszka pozostaje miękka włóknista przez cały przebieg choroby.
Ocena, czy doszło do zwapnienia, ma znaczenie przy planowaniu dalszego postępowania, dlatego warto, aby taką ocenę przeprowadził urolog na podstawie badania obrazowego, a nie samego badania palpacyjnego.
Co zrobić, wyczuwając taką zmianę
Warto umówić się na konsultację urologiczną, podczas której przeprowadzam badanie fizykalne oraz USG Doppler prącia. Badanie obrazowe pozwala precyzyjnie ocenić wielkość, lokalizację i konsystencję blaszki (w tym obecność ewentualnego zwapnienia) oraz sprawdzić ukrwienie ciał jamistych — to podstawa do ustalenia fazy choroby i realnych opcji postępowania.
Nie warto zwlekać z wizytą, tłumacząc sobie, że skoro to "tylko" wyczuwalne stwardnienie, bez wyraźnego bólu, można poczekać — wcześniejsza diagnostyka pozwala lepiej ocenić dynamikę zmian i dobrać odpowiednie postępowanie, zwłaszcza jeśli proces wciąż jest aktywny.
Czy każda "blizna" wyczuwalna w prąciu to choroba Peyroniego
Nie każde stwardnienie wyczuwalne w prąciu musi od razu oznaczać chorobę Peyroniego. Rzadziej spotykane przyczyny obejmują na przykład zmiany pozapalne po przebytych infekcjach czy inne, znacznie rzadsze schorzenia tkanki łącznej. Dlatego, choć blaszka włóknista jest zdecydowanie najczęstszym wyjaśnieniem tego typu objawu, ostateczne rozpoznanie zawsze powinno opierać się na badaniu, a nie wyłącznie na opisie samego pacjenta.
W trakcie wywiadu pytam między innymi o to, czy w przeszłości doszło do urazu prącia, czy pacjent zauważał wcześniej podobne dolegliwości oraz czy w rodzinie występowały schorzenia tkanki łącznej, takie jak przykurcz Dupuytrena. Te informacje, razem z badaniem fizykalnym i USG Doppler prącia, pozwalają w zdecydowanej większości przypadków jednoznacznie potwierdzić lub wykluczyć chorobę Peyroniego.
Jeśli więc opisane doznanie pasuje do tego, co przedstawiłem powyżej — twardsze, nierozciągliwe miejsce, skrzywienie podczas erekcji, ewentualny dyskomfort — warto po prostu to zbadać, zamiast zgadywać, o co dokładnie chodzi.
Powiązane strony
Dowiedz się więcej o chorobie Peyroniego:
Najczęściej zadawane pytania
Czy to, co czuję pod palcami, to naprawdę blizna?
W pewnym sensie tak — blaszka włóknista, medyczne określenie tej zmiany, jest rodzajem wewnętrznej blizny w osłonce białawej prącia po nieprawidłowym gojeniu tkanki.
Czy taka blizna może zniknąć sama?
U części pacjentów zmiany mogą się nieznacznie zmniejszyć lub ustabilizować, ale całkowite samoistne ustąpienie blaszki jest rzadkie.
Czy wyczuwalna blizna zawsze wymaga leczenia?
Nie każda blaszka wymaga interwencji zabiegowej — decyzję podejmuję indywidualnie, na podstawie fazy choroby, wielkości zmiany i wpływu na jakość życia pacjenta.
Wyczuwasz stwardnienie w prąciu? Skonsultuj to
Badanie i USG Doppler prącia pozwalają dokładnie ocenić charakter zmiany. Przyjmuję w Kędzierzynie-Koźlu i Krapkowicach.
Wycena indywidualna po konsultacji | Kędzierzyn-Koźle: ul. 24 Kwietnia 7 | Krapkowice: ul. Szkolna 7